środa, 4 sierpnia 2010
Rumunia
Rumunia przywitała nas strasznym ruchem,ułańską fantazją kierowców i wypaśonym campingiem z basenem,który wyglądał bardziej jak luksusowe miejsce z domkami na godziny :).Do tego zaliczylismy kilku godzinną burze w nocy.Do tego można dodać "dowcipnego" kartografa który na gpsie zaznaczył drogi których nie ma....4 km po polach w błocie...mój rower jest jeszcze czysty,dziewczyny za to są uwalone po dziurki w nosie.Przynajmniej sklep był zaznaczony poprawnie :) Welcome in Romania
wtorek, 3 sierpnia 2010
Hajduszoboszlo
Dotarliśmy do słynnego kurortu...i jak to w kurortach bywa ceny za pole namiotowe nas dobiły.Ale obok campingu było lotnisko i lotnicza brać nas przygarnęła.No i do tego mamy możliwość przelecieć się szybowcem :) Jest okazja trzeba skorzystać :)
Dotarliśmy do Tokaju
Pierwszy dzien jazdy - dotarliśmy do Tokaju.Godne miejsce z doskonałym winkiem (3 euro za 2 litry).Nie obyło się bez przygód....wyrżnołem w słupek i rozwaliłem sakwę i stłukłem kolano (dosyć boleśnie...).50 km z bolącym kolanem nie bylo przyjemne wiec wieczorem trzeba było się znieczulić :) poskutkowało :) Dziś jedzie sie o wiele lepiej :) Mamy zamiar dotrzeć do Hajudszoboszlo.
sobota, 31 lipca 2010
Startujemy
No i zaczynamy :) Na razie start z Krakowa samochodem do Koszyc.Humory dopisują i wogóle jest luzik -dziwne bo z reguły przed wyjazdami jest urwanie głowy.Z Koszyc jedziemy nad jeziorko w Canie gdzie mamy nadzieje znaleść jakieś pole namiotowe.Po jutrze mamy zamiar wjechać na Węgry.
czwartek, 25 marca 2010
Otwarcie sezonu rowerowego 2010
Etykiety:
Bajczenie
Jak co roku spotykamy się w lany poniedziałek żeby spalić świąteczne i zimowe zapasy tłuszczu :D. Godzina jeszcze nie znana , ale prawdopodobnie ok 12 , miejsce prawdopodobnie to co zwykle (przy motelu Krak). Czekamy na sugestie co do trasy. Zioło sugerował żeby w tym roku uderzyć do doliny Kluczwody - tam pobajczyć, zapalić jakieś ognicho i jakiegoś browarka obalić. Dżeq zasugerował żeby potem udać się jeszcze do jakiegoś szynku i na spokojnie i w zgodzie z prawem doprowadzić się do stanu lekkiego zamroczenia ;) Pomysł zacny i wart przemyślenia
W tą sobotę i niedziele (27-28.03) planujemy mały rekonesans i przy okazji trening (mowie o sobie bo "cyborgi" to już całą zimę trenują ;) ), więc jak ktoś ma ochotę to <dzynk-dzynk> proszę. Potem Maciek jeszcze mówił że można by zrobić jakąś imprezkę z gitarami i skrzypcami (Kaczmarski itp) :) Weekend zapowiada sie godnie :D
Do zobaczenia na trasie :)
sobota, 20 lutego 2010
Planowanie wakacyjnej wyprawy czas zacząć !!
Etykiety:
Wyprawy
Koniec lutego się zbliża, więc czas najwyższy zacząć planować wakacje :) . Już w sylwestrowy poranek wpadło nam do głowy żeby w tym roku udać się nad Morze Czarne. Ekipa jakiś czas temu zaliczyła tą trasę i byli bardzo zadowoleni :)
Plan początkowy jest taki:
Startujemy na początku sierpnia.Jedziemy pociągiem do Koszyc na Słowacji i już na rowerkach przez Madziary do Rumuni i boczkami nad Morze Czarne. Jest jeszcze opcja żeby dotrzeć do Bułgarii. I tu właśnie zaczyna się rola tego posta. Po pierwsze zbieramy chętnych na wyprawę, po drugie prosimy o sugestie i propozycje trasy, ciekawych miejsc itp. Szczerze mówiąc nie zależy nam na "zapierdalaniu", chcielibyśmy coś zobaczyć (nie tylko białą linie pobocza ;) ). Idea wypraw pod szyldem KTB sekcja Lodziary jest prosta - jedziemy, ale nic na siłę :) (czyli jest czas zapierdalania i czas opierdalania :) )
Mam nadzieję że sekcja Lodziary dopisze (może z jakimś nowym "członkiem" - Aśka to do Ciebie ;) ) , oczywiście nowi są chętnie widziani.
Informacje o wpisowym i warunkach przyjęcia u Pana Kierownika :D
W komentarzach prosimy o pomysły i sugestie
sobota, 16 stycznia 2010
Noworoczne modyfikacje mieszkania
Etykiety:
Domowe
No i stało się... Kasia wyegzekwowała moją obietnicę zrobienia półek w naszym pokoiku. Trochę przez to cierpiała, ponieważ po załadowaniu wszystkich dech okazało się, że musi jechać w bagażniku ;) Z drugiej strony jestem pełen podziwu dla niemieckiej myśli technicznej - Corsa wanem nie jest, a zmieściły się do niej 2,5 metrowe dechy i do tego jeszcze Dzik-a :). Dziś jest dzień wiercenia, wkręcania i rżnięcia (drewna) :)
Dziki przewozi się w bagażniku
17.01.2010 - po całym dniu borowania, układania i sprzątania wyszło wszystko całkiem fajnie :) Następny etap to odnowienie zabytkowej bieliźniarki. Ten zacny mebel będzie nam służył do trzymania majciochów, striniorów i gaci i innej maści bielizny :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


